O mnie

Ewa Szczech

Często żartuję, że jestem szamanką od ubrań.

Jak się to wszytko zaczęło?

W 2011 roku odbyłam kilka szkoleń pomagających mi w zorientowaniu się jak chcę pracować, do kogo skierować swoją pomoc a przede wszystkim w którym kierunku nie chcę podążać. Od 8 lat działam pod nazwą Osobista Shopperka.

Pracuję z Klientkami, i coraz częściej Klientami, przy wspólnym odkrywaniu i tworzeniu ich wizerunku oraz zarządzaniu ich szafami. Fascynuje mnie to, że mogę towarzyszyć moim Klientkom i Klientom w odkrywaniu siebie i gratuluję im odwagi w tym dążeniu do siebie. Ekscytują mnie momenty, gdy widzę zachodzącą w Klientach przemianę. Gdy razem odkrywamy idealny dla niej/niego styl i wizerunek, który gdzieś tam zawsze drzemał, a nasze spotkanie pomogło jej/jemu odkryć w sobie te niesamowite jakości i zobaczyć w lustrze swój prawdziwy potencjał. To zawsze mnie wzrusza. KAŻDY to ma. Jestem ogromnie wdzięczna za te momenty, gdy widzę, jak moje Klientki/Klienci promienieją. Każdy, absolutnie każdy, ma gdzieś tam swoje idealnie leżące ubrania, dopasowane do swojej osobowości i charakteru. Takie, w których czuje się fantastycznie.

Staram się nie ograniczać swoich Klientek i Klientów do rodzajów figur, nazw sylwetek, kolorystyki, które, uważam, bardzo tłumią nasz potencjał i niepotrzebnie nas ograniczają.

Moje mocne strony?

To, że udaje mi się podążać własną ścieżką. Jestem wierna sobie. To też rzutuje na moje relacje z klientami, bo wierzę, że czują, że szanuję ich przestrzeń i granice, że dostrzegam i doceniam ich oryginalność. Dopiero na kolejnym miejscu są ubrania. Za swój duży zasób uważam odczytywanie potrzeb drugiej osoby. Jestem dobra w dostrzeganiu i wydobywaniu na światło dziennie tego, co tkwi w drugiej osobie, a co z jakichś powodów nie mogło się ujawnić. Pomagam innym w tym, aby zobaczyli wreszcie, że są wyjątkowi.